Mustang Race 2013 dzień 4

Mustang Race 2013, fot Andrzej Budzyński
Mustang Race 2013, fot Andrzej Budzyński
Z każdym dniem coraz więcej mocy i kolejne kilometry za nami. Łączna moc silników aut biorących udział w rajdzie to około 13 500 KM. Na wystawę pod śląską galerią SILESIA dołączyli inni klubowicze, zasilając zespół o następne 1000 KM.

Za uczestnikami rajdu Mustang Race 2013 połowa trasy, a więc czas na małe posumowanie. W imprezie uczestniczy 45 załóg aut trzech generacji produkcji Mustanga, w tym: trzy klasyki z pierwszej, cztery SN 95 z czwartej oraz trzydzieści osiem z piątej generacji.





Samochody biorące udział w rajdzie wyposażone są w różne silniki. Oglądać możemy zarówno V6, w ilości 12 sztuk, jak i klasyczne, amerykańskie V8 (33 sztuki). Wśród nich obecne są również najmocniejsze modele, doładowane kompresorami: trzy sztuki Shelby, jeden doładowany GT, jeden doładowany V6. Na szczególną uwagę zasługują stary Fastback 302 z 1968 roku, najnowszy BOSS 302 z 2013 roku (trzy sztuki w Polsce) oraz co raz rzadsza Cobra SVT.








Dla miłośników kinematografii ciekawostką będzie samochód wyprodukowany na 40 rocznicę filmu Bullitt z 2008. Podziwiać można było Shelby GT z pierwszym silnikiem Stroker 5.0, oraz doładowanego GT o mocy 470KM.



Oprócz silników samochody prezentują całą paletę wyposażenia dodatkowego, kolorów wnętrza oraz barw zewnętrznych. Mustang to samochód o wielkim potencjale modyfikacji, poprawiających jego zdolności jezdne. W tegorocznej edycji rajdu praktycznie nie ma dwóch takich samych aut. Na wystawach można podziwiać samochody ze zmodyfikowanym zawieszeniem, hamulcami, układem dolotowym i wydechem. Szczególnych wrażeń słuchowych dostarcza ostatnia modyfikacja, ponieważ ryk pięknie brzmiących, amerykańskich V8, pędzących przez Polskę, długo pozostanie w pamięci mieszkańcom mijanych miejscowości. Przed nami następny odcinek rajdu. Jutro z Kudowy Zdrój udamy się do czeskiej Pragi.



Trwa ładowanie komentarzy...